alasya napisał(a):
zawracanie na trzy: zwalniasz, wrzucasz 1-wszy bieg, dajesz lewy kierunkowskaz, krecisz do konca kierownica upewniajac sie ze nikomu nie zawadzasz (jesli ktos za Toba jedzie lub nadjezdza z naprzeciwka musisz mu ustapic pierwszenstwa to samo z pieszymi) podjezdzasz do krawedzi lewej strony jezdni, zatrzymujesz sie, wrzucasz wsteczny, wlanczasz prawy kierunkowskaz, znow sie rozgladasz czy nikomu nie zawadzasz, ustepujesz pierwszenstwa wszystkim uczestnikom ruchu, odjezdzasz kawalek do tylu tak abys mial miejsce do manewru do przodu, wlanczasz lewy kierunkowskaz, wrzucasz 1-wszy bieg, ustepujesz pierwszenstwa i wtedy juz zjezdzasz na swoj pas ruchu i jazda

No właśnie dokładnie o to chodzi

Z tym, że ja nie używałam kierunkowskazu trzeci raz.
Na egzaminie zawracałam na 3 z wykorzystaniem infrastruktury technicznej. Wjazd w bramę w lewo z kierunkowskazem lewym, wyjazd z bramy na wstecznym z kierunkowskazem prawym. Byłam już na swoim pasie więc bez użycia kierunkowskazu ruszyłam prosto. Zaliczone. Wydaje mi się, że to wystarczy. No chyba, że ktoś tyłem wyjedzie gdzieś daleko poza swój pas (np. na krawężnik

) to musi włączyć kierunkowskaz
GrzegorzPPP: Jak jesteś sam na drodze to rzeczywiście praktycznie rzecz biorąc takie 'miganie' jest zbędne, niepotrzebne zawracanie głowy, jednak na ruchliwszych ulicach w ten sposób zachowujemy zasady bezpieczeństwa

A już tym bardziej w tym przykładzie zawracania co ja miałam albo z wykorzystaniem miejsca parkingowego, bo wtedy włączamy się do ruchu. W ogóle jak się wyjeżdża z parkowania to również używa się kierunków. Wszystko dla bezpieczeństwa.
Może moje słowa nie przekonają Cię, jednak na egzaminie lepiej się zastosuj do tych zasad jeżeli chcesz zdać
Muszę przyznać, że są to zasady częściowo martwe

Niektórzy kierowcy nie stosują się do nich.
_________________
07.08.2008 - teoria +
21.08.2008 - praktyka +
jestem miszcz

patrzę na świat przez różowy plastik
