Ruszają prace nad nową ustawą.Mniej teorii w egzaminie na prawo jazdy zapowiada minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Nie wyklucza, że kierować samochodem będą mogli już szesnatkolatkowie Poparcie dla zmian - Przyjrzę się temu projektowi i nie wykluczam, że go poprę - mówi minister Grabarczyk o projekcie ustawy o kierujących pojazdami z 2003 r. Przez trzy lata leżał w Ministerstwie Transportu, na początku 2007 r. przyjął go rząd, zaraz też trafił do Sejmu. I utknął w podkomisji. Ustawa ma wprowadzić racjonalny system szkolenia najmłodszych kierowców. Pierwszy dokument uprawniający do jazdy "choć niesamodzielnej"; będzie mógł dostać 16-latek. Pomysł podoba się nowemu ministrowi. Obawia się tylko, czy uda się wprowadzić system egzekwowania „kontrolowanej” jazdy. Chodzi o to, by niepełnoletni nie jeździli sami, lecz w towarzystwie doświadczonego kierowcy. Rozważany jest też dwuletni okres próbny. Przez siedem miesięcy od otrzymania prawa jazdy nowicjusz będzie musiał jeździć z zielonym listkiem. Nie wolno mu będzie przekroczyć 50 km/h w terenie zabudowanym i 80 km/h poza obszarem zabudowanym, niezależnie od rodzaju drogi i dyspozycji znaków drogowych. Między piątym a siódmym miesiącem będzie zobowiązany ukończyć dwa szkolenia: z zagrożeń w ruchu drogowym oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Po pierwszym wykroczeniu dostanie list ostrzegawczy, a po drugim trafi na kurs reedukacyjny. Jeżeli w ciągu okresu próbnego popełni trzy wykroczenia, straci prawo jazdy. Nowa ustawa będzie też surowsza. Po zebraniu 24 punktów karnych kierowcy odbędą kurs reedukacyjny (dziś tylko egzamin sprawdzający kwalifikacje). Cofnięcie prawa jazdy grozi temu, kto w ciągu pięciu lat od skierowania na kurs znów zbierze 24 punkty.Jeśli zostanie złapany na prowadzeniu pojazdu „na podwójnym gazie”, będzie musiał przejść kurs z profilaktyki przeciwalkoholowej. Kierowcy nie mają szczęścia Zapowiadane latem zmiany w egzaminie teoretycznym także muszą poczekać. – Realnym terminem jest połowa przyszłego roku – twierdzi Tomasz Piętka, główny specjalista w MT. Wówczas egzamin teoretyczny diametralnie się zmieni. Kursanci nie będą już zakreślać wybranych odpowiedzi w teście. Komputer wyświetli konkretne zdarzenie na drodze, a kandydat na kierowcę będzie musiał w kilka sekund zdecydować, jak ma się zachować np. na skrzyżowaniu, rondzie. Co więcej, nie będzie wcześniej znał sytuacji, jakie mogą pojawić się podczas egzaminu. W obecnym teście odpowiada – mając więcej czasu – na pytania o przepisy prawa drogowego, zasady pierwszeństwa, znaki czy zachowania innych uczestników ruchu.– To będzie właściwy sprawdzian stosowania wiedzy – ocenia Jakub Jasica, przedsiębiorca prowadzący ośrodek szkolenia. – Od lat obowiązuje w wielu krajach, np. w Wielkiej Brytanii czy Francji. Czy egzamin będzie trudniejszy? Tomasz Piętka uważa, że nie. Nowe egzaminy będą wprowadzane stopniowo. Z czasem symulacje komputerowe całkowicie zastąpią pytania teoretyczne.Nie wiadomo jeszcze, kto przygotuje nowe egzaminy. Jak zapowiada Tomasz Piętka, procedura przetargowa powstanie na początku przyszłego roku. Co ma się zmienić TAK JEST - Kurs nauki jazdy można rozpocząć trzy miesiące przed ukończeniem 18 lat.- Nie trzeba informować o czasie i miejscu rozpoczynania kursu na prawo jazdy. - Brak jakiegokolwiek nadzoru pedagogicznego w ośrodkach szkolenia kierowców. TAK BĘDZIE - Kurs nauki jazdy z osobą towarzyszącą rozpoczyna się w wieku 16 lat (egzamin i tak w wieku 18 lat).- Kierownik ośrodka szkolenia musi przedstawiać staroście czas i miejsce rozpoczęcia kursu oraz listę jego uczestników najpóźniej w dniu rozpoczęcia. - Obowiązkowo będzie ustanawiany doradca do spraw pedagogicznych. Zapraszamy do dyskusji na naszym FORUM Artykuł z dnia: 06.12.2007 opracowanie: PRAWKO.COM.PL, źródło: Rzeczpospolita, www.rp.pl, autor: Agata Łukaszewicz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



