Uznawanie zagranicznych praw jazdy, ale...

prawko.com.pl

70 osób, które w nielegalny sposób zdobyły prawo jazdy na Ukrainie, oskarżyła nowosądecka prokuratura. Wśród nich są organizatorzy przestępczego procederu. Śledztwo w sprawie fikcyjnych egzaminów na ukraińskie prawa jazdy trwało ponad rok. Podobne zdarzenia miały miejsce - o czym pisaliśmy - w 2007, 2008, 2009 i 2010 r. Na trop afery wpadli funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, którzy w trakcie kontroli drogowych, zwłaszcza na Podhalu, zauważyli, że wielu kierowców legitymuje się ukraińskimi prawami jazdy. Okazało się, że zaskakująco wiele osób zgłasza się po potwierdzenie prawa jazdy wydanego na Ukrainie. Zgodnie z prawem, w Polsce można ubiegać się o potwierdzenie uzyskania prawa jazdy, jeżeli ktoś uzyskał je za granicą. I co najistotniejsze – prawo jazdy jest wymieniane bez egzaminu. Zaczęto te osoby sprawdzać (głównie częstotliwość i czas przekraczania granicy polsko-ukraińskiej). Okazało się, że w wielu przypadkach pobyty za granicą były zbyt krótkie jak na czas potrzebny do nauki jazdy, poznawanie przepisów drogowych, odbycie kursu i jeszcze zdanie egzaminu. Część osób podczas przesłuchań przyznała, że prawa jazdy były załatwiane za pieniądze, a cały kurs był fikcją. Korzystali z ogłoszeń z prasy lokalnej lub Internetu. Płacili w dolarach - nawet po 2-3 tysiące - pośrednikom, którzy mieli kontakt z ukraińskimi instruktorami i egzaminatorami. - Pośrednicy przewozili te osoby do Lwowa, tam były fikcyjnie meldowane oraz zapisywane na kurs nauki jazdy. Faktycznie jednak w żadnym szkoleniu teoretycznym ani praktycznym nie trzeba było uczestniczyć. Żadna z tych osób nie znała bowiem nawet języka ukraińskiego - relacjonuje prokurator Beata Stępień-Warzecha, rzeczniczka nowosądeckiej prokuratury - Jak ustalono w śledztwie, rzekomi kursanci nie byli badani przez lekarza. Na Ukrainę uczestnicy fikcyjnych kursów wracali jeszcze tylko po odbiór praw jazdy. Żadnego egzaminu oczywiście nie zdawali. Część oskarżonych, którzy kupili ukraińskie dokumenty, chce dobrowolnie poddać się karze bez procesu. Prokuratura w trakcie śledztwa zajęła już wyłudzone na Ukrainie prawa jazdy, są one unieważniane na drodze administracyjnej. Przypomnijmy, iż w lutym 2011 roku w tej samej sprawie zostały skazane pierwsze osoby, których sprawę rozpatrywano z wniosku prokuratorskiego o ukaranie oskarżonych bez przeprowadzania rozprawy. Dla osób, które nie przyznawały się do winy, prokuratura zapowiedziała, iż będzie domagała się kary więzienia. Za ten czyn grozi do trzech lat pozbawianie wolności.

Skomentuj na Facebooku

Znajdź OSK

Znajdź OSK

Wyślij swoje CV

Praca

Tylko u nas!

Testy na prawo jazdy

Internautów online

Odwiedza nas 181 gości oraz 0 użytkowników.